Niedawno przez Gdańsk w ramach Marszu Równości przeszła procesja. Wyglądała tak jak na zdjęciu: kolorowe panie z tęczami nad głową otaczały białego księdza, który niósł ukoronowane czerwone serce w kształcie organów płciowych żeńskich.
„Naśladownictwo najwyższą formą podziwu”. Bywa? Ano bywa.
Idole
Pamiętam jak w dzieciństwie chciałam być różnymi osobami, które robiły na mnie wrażenie. Bardzo często, przykładowo, udawałam chłopaka na potrzeby wcielania się w ulubioną postać z kultowego komiksu „Thorgal”. Bo Thorgalem to warto było być! A nie jakąś dziewczynką, co się boi, że groźny syn sąsiada znów jej nasypie piasku we włosy.
Się sfrustrowałam.
To przejściowe, ale póki co aktualne. To kumulacja zjawisk, obserwacji, plakatów wyborczych, wyborów codziennych i odświętnych, ponadczasowa aluzja sonetu 66 Szekspira i lektura Wiecha. Lektura wciąż bardziej aktualna niż słownik komputerowy, co mi jej nie chciał w całości wyświetlić ze względu na „zbyt dużą ilość błędów gramatycznych”.
Dzień z życia Kościoła Mocy:
Agata pełna Mocy (to ta co wygląda jak strajkująca nauczycielka) zniszczyła Biblię Artura pełnego Mocy (to ten co wygląda jakby był w trasie i pobierał energie z kosmosu), krzycząc, że na tej sali jest tylko jedna rzecz, która nie ma Mocy, i jest nią Biblia.
Ja miałam w życiu kilku trenerów. Jedni byli spokojni i cierpliwi. Inni wyciskali ze mnie siódme poty (po jednym na każdy dzień tygodnia), a także inne płyny, z których najkulturalniej wymienić łzy.
W parafii w Gdańsku ludzie ubrani w białe prześcieradła spalili rytualnie książki, zabawki i talizmany. Z dymem poszedł więc „tradycyjnie” Harry Potter, następnie parasolka z serii Hello Kitty, potem jakieś figurki słonia, maskę z Afryki i tym podobne oręża szatana.
Niedawno ze starszą córką Mają (RODO – widzisz i nie grzmisz?) oglądałyśmy sobie bajkę. Jest to dobry sposób na uprzyjemnienie sobie nie zawsze przyjemnych prac domowych. Myśmy sobie uprzyjemniały „Księciem Egiptu”. To pełnometrażowa kreskówka o życiu Mojżesza. Wiadomo, że biografię miał nieprzeciętną więc po seansie było o czym gadać.
– Nie potrzebuję cię – to najpiękniejsze zdanie, jakie można usłyszeć w związku.
Pod warunkiem, oczywiście, że mówią to sobie ludzie, którzy się kochają.
Zastanawiałeś się kiedyś na czym polega fenomen władzy? Jak to się dzieje, że jedni ludzie rządzą innymi?
Powiesz: działa to tak, że jedni ludzie zmuszają drugich groźbą użycia siły. Tak też bywa, ale rzadziej niż ci się wydaje. Bo jaką przemocą grozi ksiądz, że tysiąc parafian całuje go w rękę? I dlaczego zamiast powszechnego buntu jest ulga, że tylko na ręce się skończyło?…
– Co on tam robi? – zapytał młodszy anioł. Miał dopiero dwieście lat i nie rozumiał jeszcze wszystkich niuansów. Inna sprawa, że ci, którzy mieli parę tysięcy też nie zawsze ogarniali.
– Nie widzisz co robi? – odpowiedział Edriel, starszy. – A w ogóle to mówi się “On”.
Generalnie przez większość życia nie interesowałam się polityką. Niestety bez wzajemności. Ona od początku interesowała się mną.












Najnowsze komentarze